poniedziałek, 24 lutego 2020

Sekrety ogrodu. Rozważania o książce i ogrodziew przedwiosennej aurze


Przedwiosenna aura sprawia, że choć mamy dopiero drugą połowę lutego, coraz częściej myślę o ogrodzie. Patrząc na rozkwitłe przebiśniegi i prymulkę zastanawiam się nad nowa koncepcją mojego zielonego obejścia, a kilka inspiracji z blogów oraz z książek zamierzam wprowadzić w życie. Marzę, by mój dom na wsi wyglądał pięknie i oryginalnie.





Sekrety ogrodu. Dramaty z rabaty i różane perypetie

Przyznam, że po niedosycie związanym z książką „Sekretny językiem kotów” Susanne Schotz, której recenzję zamieszczałam jakiś czas temu, wahałam się, czy sięgnąć po kolejną pozycję z sekretem w tytule. A teraz cieszę się, że jednak się na książkę skusiłam, bo będzie mnie jeszcze przez wiele lat inspirować. „Sekrety ogrodu. Dramaty z rabaty i różane perypetie” A.F. Dautheville to połączenie swoistego poradnika ogrodowego z barwnymi gawędami o przyrodzie. Czytając książkę, miałam wrażenie, że siedzę w niezwykłej zielonej przestrzeni stworzonej przez autorkę, popijam świeżo wyciśnięty owocowy sok i słucham opowieści. Niektóre szalone pomysły fascynującej ogrodniczki na pewno wykorzystam, tworząc kolejne barwne przestrzenie wokól domu.



Grządki w ogrodzie

Nowa grządka
Może nie będę wytyczała ścieżek niczym w ogrodzie angielskim (sięgnijcie po książkę, aby się dowiedzieć jak się to robi ;) ), ale kilka sposobów na urozmaicenie rabatek na pewno wykorzystam.
Póki co, korzystając z cudownej dzisiejszej pogody, przygotowałam grządkę usytuowaną na południowej ścianie domu. W ubiegłym roku przygotowywałam tam rozsady kapustnych i posiałam śliczne niebieskie kwiatki. I o ile jarmużowi było tak wyśmienicie (dopóki zima nie padł łupem kóz) , o tyle kwiatki były na tyle maleńkie, że zginęły pod innym zielskiem. Po zamontowaniu paneli fotowoltaicznych przez rabatę poprowadzono kabel, musiałam więc nieco ją zmodyfiować i wyrównać. 

Przy tej okazji wzięłam byka za rogi i „zdemontowałam” pewien kopczyk. Sterta gruzu i kamieni porosła perzem, pokrzywami i innym zielskiem drażnił mnie już od kilku lat. Miałam różne koncepcje uporania się z nim, ale żadna nie była dobra. Tym razem po prostu rozkopałam górkę, wyjmując cegły, kamienie i gruz oraz wyrywając zielsko. Teren wyczyściłam z mniejszych kamieni i resztek korzonków, Ślubny przywiózł taczką obornik. Pozostało mi jeszcze nadrzucić ziemi, która będę musiała przynieść wiadrem z łąki. Ponieważ jest to miejsce osłonięte od wiatru, więc myślę, że posadzę tam pomidory, sałatę i może fasolę w otoczeniu kwiatów.




Warzywniak i rabaty kwiatowe


Zwiastuny wiosny
Jesienią udało mi się o kolejny metr powiększyć grządki pod warzywa, co jest istotne, bo po sukcesie w uprawie buraków i marchewki, chcę dołożyć inne korzeniowe. Nie może też zabraknąć miejsca pod groszek, kalarepę, jarmuż, rzodkiewki. Ogórki i dyniowate wzorem ubiegłego roku będą za domem, tylko trzeba dużo obornika nazwozić. Przede mną nasienne zakupy, więc pewnie jakieś ciekawe warzywa jeszcze wpadną mi w oo i będę próbowała je wyhodować. A musicie pamiętać, że uprawiam ogród na 600 m.npm. I każdą pędź ziemi wydzieram jałowej łące.
Mimo wielkich planów nie udało mi się wymurować ogrodzeń wokół tarasowo ułożonych grządek. Część tej pracy wykonać będę musiała w najbliższym czasie, wykorzystując cegły i kamienie wykopane na wspomnianym wcześniej kopczyku. Część rabat otrzyma ogrodzenie z palików i gałęzi (ten sposób podpatrzyłam u Marii http://naszepogorze.blogspot.com/).


Największy problem mam oczywiście z rabatami kwiatowymi, bo w Trzebiatowie traktowałam je po macoszemu. Teraz jednak w kilku miejscach pojawiły się kwitnące rośliny. Część z nich to zioła i kwitnące warzywa: malwa, dziewanna, czy słonecznik bulwiasty. Dzięki wsparciu kuzynki w tym roku rozkwitnie wielobarwnie pas poniżej murku. Dzięki zeszłorocznym pracom już kwitną przebiśniegi, a żonkile mają pączki. Rabaty wzbogacą się jak co roku o jednoroczne bratki oraz inne kwiaty dostępne w postaci sadzonek na mirskim targowisku. Dodatkowo posieję jeżówkę purpurową, której nasiona dostałam w uroczej przesyłce od Królowej Cynamonu oraz osadźce holenderskie dołączone do książki „Sekrety ogrodu”. Ciekawym dodatkiem do rabat kwiatowych będą ceramiczne figurki: domek Muminków i same Muminki, które właśnie przygotowuję na warsztatach w Starej Kuźni.
O zalążkach sadu i placu zabaw napiszę przy innej okazji, bo koncepcja tego miejsca cały czas się zmienia.
P.S. Może jakiś rabacik wiosenny?
Darmowa Dostawa na wszystko powyżej 100 zł!
SPRAWDŹ>>
TradeTrackerDOM
Kod aktywny do 29-02-2020r.




43 komentarze:

  1. Mamy swoją działkę, więc książkę jako dodatek może polecę mamie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo pracy przy domu jest, a na wiosnę to tym bardziej... Asia

    OdpowiedzUsuń
  3. Ania jakie kwiatki Ci wykopać i przywieżć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Stanowisko dla pomidorów w zacisznym kąciku przy ścianie budynku to strzał w dziesiątkę, nawet przy mokrym lesie można przymocować tam daszek z folii dla ochrony przed opadami; coś mi się wydaje, że przy takim bogactwie naturalnych kamieni i skalniak powstanie w niedalekim czasie:-) powolutku, sukcesywnie zagospodarujesz sobie przestrzeń wokół siebie, będziesz wytrawną ogrodniczką, zresztą doświadczenie masz ze swojej poprzedniej działki; też w tym roku mam chętkę na mnóstwo kwiatów, torebki z nasionami zakupione, a jeszcze mnie ciągnie między stojaki z nimi:-) oszczędzaj kręgosłup, Aniu, powodzenia w pracach wiosennych, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Mario, doświadczenie w uprawie warzyw mam duże, bo przecież wychowałam się w ogrodzie, a potem całe życie miałam działkę. Jednak co innego jeden płaski kawał ziemi, a co innego górski ugór 😂 Właśnie z powodu tworzenia od podstaw jestem dumna.

      Usuń
  5. Ciekawa książka, ja uwielbiam ogród, niestety w tym roku mam przerwę, ze względu na budowę :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka genialna! A u mnie z powodu remontu kolejny rok jedna grządka niezagospodarowana.

      Usuń
  6. Nas tej wiosny czeka zmiana aranzacji ogrodu, juz nie moge sie doczekac

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam tak mały ogródek, że nie mam co za bardzo przygotowywać.
    Ale do książki chętnie zajrzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla początkujących ogrodników, czyli dla mnie, to książka jak znalazł :) Z tego, co piszesz to można w niej znaleźć kilka ciekawych wskazówek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moj tata dzis wykoszystal ladna pogodę i porobil coś w ogrodzie. W tym roku sezon zacznie wcześnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, sezon rozpoczyna się wcześniej. Oby tylko w maju nie spadł śnieg, jak rok temu!

      Usuń
  10. Moim wielkim marzeniem jest posiadać dom z ogródkiem, gdzie posadzę mnóstwo warzyw i owoców. Wtedy też pewnie inspiracji szukałabym w książce. Koniecznie stwórz wpis, jak wszystko rozplanowalas, no i później, jak wygląda rosnący ogród. Uwielbiam czytać takie wpisy, dlatego do Twojego również chętnie zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba podaruje książkę babci, która uwielbia się zajmować ogrodem �� Ja mogę mieć co najwyżej sztuczne kwiaty ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za sztucznymi nie przepadam, ale polecam Las w słoiku. Żywy, a zamknięty w słoju. Nie uczula a daje namiastkę swojej zieleni.

      Usuń
  12. I ja muszę pomyśleć o moich ogrodowych inspiracjach...

    OdpowiedzUsuń
  13. Są już u Ciebie przebiśniegi, czy to jakieś starsze zdjęcia? Nie mogę doczekać się własnych u mnie w ogrodzie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wschodniej ścianie domu pierwsza kępa pojawiła się ponad tydzień temu. Byłam w szoku!

      Usuń
  14. Przypomniałaś mi, że muszę zabrać się za ogród.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wszystko na spokojnie - jestem pewna, że dojdziesz do perfekcji, nawet 600 m.n.p.m ;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. co do tematów ogrodowych to ja nieestety nie mam serca, lubię patrzeć na efekt pracy, ale sama jakoś się w tym nei odnajduję

    OdpowiedzUsuń
  17. Aniu, patrzeć na ładny ogród, a uczynić go takim, to jednak dwie odmienne bajki. Tyle pracy trzeba włożyć!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeśli chodzi o ogród to ja mam słomiany zapał. Wiosną to ja chętnie a potem im dalej w las tzn. zielsko tym gorzej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest na to sposób: zaakceptować zielsko i traktować je jak warzywa 😃

      Usuń
  19. Już coraz bardziej nastrajam się ogrodowo. Liczę, że marzec będzie ciepły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym, jednak patrząc na zawieruchę za oknem mama wątpliwości.

      Usuń
  20. Tematyka kwiatowa nie jest mi po drodze, moje kwiatki balkonowo- domowe nie bardzo się ze mną lubią na dłużej. Jak na razie tylko Pani Monstera mnie lubi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monstera jest piękną rośliną. U mnie sprawdzały się draceny.

      Usuń
  21. Szanuję ludzi którzy lubią spędzać czas w ogrodzie. Ja do ogrodu się nie nadaje ale polecę książkę znajomej.:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja niestety nie mam ogródka, więc temat nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń