środa, 26 stycznia 2022

Nocą na narty w Izerskich? Czemu nie!

 


Zima wreszcie zagościła na dłużej. Śnieg leży nie tylko wysoko w górach, ale także w niższych partiach. To idealny czas dla miłośników białego szaleństwa. Jedni szlifują idealnie przygotowane trasy w okolicach Jakuszyc, inni szaleją na stoku Stogu Izerskiego. A ja?

Trasy biegowe w Górach Izerskich

Gdy tylko Góry Izerskie pokryją się białym puchem, w góry zmierzają rzesze miłośników narciarstwa biegowego. Bo gdzie, jak nie tu znajdziemy najlepiej przygotowane trasy do uprawiania sportów zimowych. Trasy w Jakuszycach cieszą się popularnością od wielu lat. To przecież tu odbywają się popularne imprezy biegowe, w tym słynny Bieg Piastów. Zaletą tras w Jakuszycach jest ich różny stopień trudności, jednak popularność ma swoje minusy: tłok na parkingach. Na szczęście dojechać można także pociągiem, więc warto wybrać tę opcję.

Na biegówki można także wybrać się na zbocza Stogu. Wymienione powyżej miejsca maja dla mnie dwie zasadnicze wady: po pierwsze, muszę do nich dojechać samochodem, a po drugie … to trasy uczęszczane przez innych. Zatem ja wybieram spacer na nartach po Modrzewiowej Drodze.



Modrzewiowa Droga jako trasa do biegania na nartach

Jeśli czytacie mnie systematycznie wiecie, że Modrzewiowa Droga nie jest moją ulubioną trasa wędrówkową Pojawiam się na niej, gdy pcham wózek z maluszkiem, bo do spacerów z wózkiem nadaje się idealnie, czasem pomykam nią na rowerze, a zimą traktuję ją jako prywatna nartostradę.

Kobieta na nartach biegowych o zmierzchu

Szansa na spotkanie tu innych narciarzy jest raczej niewielka, choć nie tylko ja biegam tu na nartach. Często szlak jest przetarty przez sąsiadów, ba nawet wymieniamy się informacjami, czy ślad jest już zrobiony.


Nocne wyprawy na narty

Rośliny pokryte szadzią

Czasem zastanawiam się, ile razy można podążać Modrzewiową Drogą, z tego też powodu wymyśliłam sobie, że o zmroku świat wygląda inaczej, zatem i Modrzewiowa Droga ukaże mi zupełnie nowe oblicze. Teraz z Domku pod Orzechem wychodzę około siedemnastej. Zabieram ze sobą mocną lampkę rowerową, która dzięki adapterowi pasuje do uprzęży z kompletu, jaki kupiłam kiedyś do kamerki go pro. Tak wyposażona mogę biegać po zmroku.
Kobieta na nartach oświetlona lampką

Narty zapinam już za domem i drogą za domem podbiegam do lasu, i dalej ku Modrzewiowej. Potem w prawo i prawie po prostej trasie biegnę aż do skrzyżowania na Sępią Górę. Tu zawracam i biegnę z powrotem. Niestety, nie potrafię zjeżdżać, więc przy skręcie w kierunku Gierczyna odpinam narty i schodzę do Domku pod Orzechem.


Przyznaję, że nocny izerski las niesamowicie mi się podoba. Jest nieprawdopodobnie cichy, tajemniczy, a dzięki światłu Księżyca i bieli śniegu ma swój magiczny urok.


Dwukrotnie spędziłam wieczór na nartach i będę to powtarzać, zwłaszcza, że... właśnie kompletuję sprzęt skiturowy! A jeśli już jesteśmy przy zakupach, to zapytam : korzystacie z cashbacku? Polecam nową platformę net-pocket. Mają zwroty większe niż na innych platformach i fajny program motywacyjny. 


14 komentarzy:

  1. Nocą można robić różne rzeczy. Najbardziej lubię zwiedzać muzea i zamki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie jeździłam na nartach, jakoś obawiam się kontuzji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, korzystam z cashbacku. Zawsze coś się wróci.

    OdpowiedzUsuń
  4. Paulina Kwiatkowska28 stycznia 2022 15:06

    Bardzo fajnie, że miałaś już okazję pojeździć na nartach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, las nocą musi być niesamowicie klimatyczny. I jeszcze na biegówkach!
    Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy pomysł z bieganiem w nocy. Staram się wyobrazić wrażenia. Muszą być oryginalne.
    Nazwy i symbole związane z nartami… muszę kiedyś zajrzeć do słowników.

    OdpowiedzUsuń
  7. Las nocą jest fantastyczny... ale nie na nartach. Narty to nie jest to co tygryski lubią najbardziej 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najpierw jeździłam na biegówkach, a dopiero później pokochałam rower. Zatem zima należy do nart. Dziś testowałam skiturowe.

      Usuń