sobota, 4 lipca 2026

Kaszotto z żółtlicą z cyklu Jemy chwasty

 


Lipiec to czas wzmożonego wzrostu chwastów w ogrodzie. Ledwo zdążę wyplewić ogród warzywny,a trzeba zacząć od początku. Część roślin zjadają kury, ale niektóre rośliny rosnące ponadprogramowo są jadalne i te wykorzystuję w kuchni. Oprócz doskonale znanej lebiody, czyli komosy, rośnie teraz chwast uważany w Ameryce Południowej za warzywo i sprzedawany w pęczkach na targu.

Żółtlica drobnokwiatowa w letnich potrawach 


Oczywiście mowa o żółtlicy drobnokwiatowej lub owłosionej. Ta niepozorna roślinka, której ojczyzną jest Ameryka Południowa, ma ciekawy aromat i doskonale komponuje się z ziemniakami, jajkiem, czy kaszą. Może być także bazą do pysznej zupy. 


Żółtlica jest wyjątkowo bogata w żelazo (ma go znacznie więcej niż szpinak).
Zawiera duże ilości witaminy C, magnezu, potasu oraz wapnia.
Działa wspomagająco na trawienie i wykazuje właściwości przeciwzapalne.
Ostatnio przygotowałam dwa dania na bazie kaszy. 

Kaszotto z żółtlicą


Pierwsza z potraw powstała na bazie gotowej mieszanki z kaszy gryczanej i ziaren.
Kaszę ugotowałam zgodnie z przepisem na opakowaniu.
Na patelni usmażyłam garść zebranych wcześniej kurek i posiekaną cebulę. Pod koniec smażenia dodałam pokrojoną żółtlicę i pół szklanki serwatki ( może być woda lub bulion) Dusiłam pod przykryciem ok. 10 minut. Gdy żółtlica zmiękła wyspałam pół paczki ugotowanej kaszy. Wymieszałam, poprawiłam do smaku solą i suszoną kolendrą. Ależ to było smaczne! 


Kolejnego dnia użyłam kaszy kuskus perłowy. Uwielbiam ją, bo nie zmienia smaku potrawy.
Pół szklanki kaszy podgotowałam, ale nadal była chrupka.

 Na patelni rozgrzałam olej. Dodałam starty korzeń pietruszki i jedną drobno posiekaną cebulę. Lekko podsmażyłam. Następnie wrzuciłam posiekaną żółtlicę i 100 ml słodkiej koziej śmietany ( może być inna) na koniec wyspałam kaszę. Wszystko dusiłam do miękkości kaszy i odparowania nadmiaru wilgoci. Doprawiłam solą i odrobiną pieprzu. 
Danie wyszło kremowe, delikatne i wyjątkowo smaczne. 

Cały czas w sprzedaży jest mój e-book Jemy chwasty czyli łąka na talerzu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz