Pamiętacie spacer sprzed kilku
tygodni na Prochową(klik)? Pisałam wtedy, że jeszcze do tej wycieczki
wrócę. Korzystając z miarę znośnej pogody – nie padało,
temperatura oscylowała w granicach 2-3 stopni, tylko wiało
strasznie! - wyciągnęłam Gui i Wojtka na skałki. Jako cel podałam
wykopanie czegoś, co poprzednio zostawiłam.
