Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VII Klasyk Radkowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VII Klasyk Radkowski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 maja 2016

Co myślał w Radkowie mój Anioł Stróż?

Rzadko zdarza się, byśmy to samo opisywały z różnych punktów widzenia. Zazwyczaj jadąc gdzieś umawiamy się, która szykuje reportaż. Tym razem było jednak inaczej. Chuda, czekając na mnie w Radkowie, postanowiła opisać pobyt w Górach Stołowych ze swojego punktu widzenia- zupełnie przecież innego niż mój.
Tęskniłam już do gór. Od wielu dni myślami przemierzałam znane mi drogi, oglądałam filmy z poprzednich maratonów. I gdy w piątek na horyzoncie pojawiły się pierwsze pagórki, czułam jak wzbierała we mnie radość.

poniedziałek, 23 maja 2016

VII Klasyk Radkowski

Zeszły sezon maratonowy miałam już z założenia bardzo mocny - wraz z mamą zaplanowałyśmy przejechać wszystkie maratony cyklu Supermaratonów i zrobić najdłuższe z proponowanych przez organizatorów dystansów. Dotarłyśmy wszędzie, nie zawsze przejechałyśmy maksymalny dystans, ale i tak według oficjalnych danych przejechałam w zeszłym roku w czasie maratonów ponad 2200 km i spędziłam na rowerowym siodle ponad 100 godzin. To dużo. Udowodniłam sobie, że mogę, ale byłam zmęczona.