-Jak długo jeszcze będziesz tu stała?
-Nad czym się tak zastanawiasz?
-No wybieraj w końcu!
-Przecież te rzeczy są takie same,
chodź już!
-Nie grzeb się, bierzesz, czy nie?
-Pospiesz się!
-Ja już wychodzę, a ty rób jak chcesz.
-Nie grzeb się, bierzesz, czy nie?
-Pospiesz się!
-Ja już wychodzę, a ty rób jak chcesz.
Znacie to? Tak wyglądają zakupy z
moim Ślubnym. Nie lubię, gdy mamy coś razem kupować, bo facet w
gorącej wodzie kąpany. Łapie pierwszą rzecz z brzegu i ucieka.
Jak to się skończyło, gdy kupował meble do łazienki i swoją piłę
to już wiemy- zamiast szybko i tanio, było długo i czasochłonnie, bo jechaliśmy
do Jeleniej Góry trzy razy w ciągu trzech dni!
