sobota, 8 maja 2021

Wegańska zupa a la flaczki z uszaka bzowego


Odkrycie w naszych zaroślach uszaka bzowego, czyli grzyba mun znacznie wzbogaciło repertuar wegańskich i wegetariańskich dań w mojej kuchni. Teraz, gdy Ślubny opycha się flakami, ja mogę mu towarzyszyć, wiosłując łyżką w wege zupie przypominającej flaczki, która świetnie smakuje i nie wymaga wiele pracy, no i jest wybitnie tania.

Jak przygotować flaczki grzybowe z uszaka bzowego?


Składniki na jedną porcję:

garść świeżych grzybów mun (uszak bzowy)

1 mała marchewka

1/2 niedużej cebuli

garść chwastów: barszcz zwyczajny, podagrycznik, szczaw

łyżka oleju do smażenia

łyżka domowego przecieru pomidorowego

łyżeczka majeranku

mały ząbek czosnku

pół łyżeczki wędzonej papryki

sól, pieprz

1/2 l wody 

Kilka listków wszewłogi (czym jest wszewłoga?)

Wykonanie wege flaczków:


Grzyby płuczemy i kroimy w paseczki. Marchewkę obieramy i ścieramy na tarce, cebule kroimy w cienkie piórka, chwasty płuczemy i siekamy. Na patelni rozgrzewamy olej i krótko podsmażamy na nim marchewkę z cebulą. Pod koniec dodajemy posiekane chwasty. Grzyby mun gotujemy ok. 10 min w lekko osolonej wodzie. Wrzucamy podsmażone warzywa, dodajemy przecier pomidorowy. Czosnek przecieramy przez praskę lub drobno siekamy. Wrzucamy do zupy, doprawiamy majerankiem, papryką wędzoną, solą i pieprzem. Gotujemy jeszcze jakieś 10 minut.Przelawamy na talerz i posypujemy posiekaną wszewłogą. 

Podajemy ze świeżym pieczywem.

Smacznego!

Uwaga! Zamiast ukochanych przeze mnie chwastów można użyć tradycyjnych warzyw: selera, pietruszki i pora, ale wtedy to już bedzie inna zupa niż moja chwaścianka.

Polecam też inne grzybowe flaczki gotowane na bazie szmaciaka czyli koziej brody: 

Zupa a la flaczki z koziej brody

Jeśli jesteś początkującym chwastożercą, to zainteresuje Cię książka  Pyszne chwasty 

Zajrzyj też do tagu jemy chwasty na moim blogu. 



Zawsze też możesz mi postawić kawę w podziękowaniu za to, czym się dzielę. 

https://buycoffee.to/rozmowkikobiece

22 komentarze:

  1. Muszę poszukać jak ten grzyb wygląda w realu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znalazłam i ja uszaki, nazbierałam całkiem sporo i nawet mąż przyjaźniejszym wzrokiem spojrzał na nie:-) Dziś był kurczak w chińszczyźnie, z grzybkami, troszkę przesadziłam z ostrą papryczką, bo piekło jak diabli, ale może się jeszcze przeżre:-) pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Małymi kroczkami można te nasze połówki przekonać 😂

      Usuń
  3. Nie podejmuję się zbierania tych grzybów, ale chętnie w daniu zamienię je innymi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz kupić w sklepie grzyby mun, bo to ten sam grzyb 😜

      Usuń
    2. A te grzybki chętnie do chińszczyzny używamy, zatem nie będzie żadnego problemu. Zastanawiałam się nad boczniakami. :)

      Usuń
  4. Z przyjemnością przedstawię tę propozycję rodzinie, może im przypaść do smaku.

    OdpowiedzUsuń
  5. No przyznam, że wygląda bardzo apetycznie. Grzybów nie mogę jesć, ale chętnie bym odrobinę spróbowała

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę czyli takie danie bardzo oszczędne. Mam taką samą łyżeczkę w domu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię taką kuchnię. Tanią, a jednak różnorodną.

      Usuń
  7. Brzmi jak coś idealnego dla mnie, ostatnio stawiam głównie na bezmięsne potrawy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię próbować nowych potraw, więc również te bardzo mnie urzekły.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chwastożerca, chwaścianka i wszechwłoga. Festiwal egzotycznych nazw
    Dzięki takim Twoim tekstom, coraz bliżej mi do grona chwastożerców jedzących chwaścianki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie jest za późno na nowe doznania kulinarne.

      Usuń
  10. to musi być niezwykle ciekawy smak, bardzo lubię Twoje zaskakujące przepisy :-)

    OdpowiedzUsuń