Port w Łebie ma wszystko to, co lubię w portach rybackich najbardziej. Intensywny zapach jodu, ryb, miesza się z wonią ropy naftowej oraz wędzarnianym dymem z drzew liściastych. Wzdłuż nabrzeży stoją worki pełne splątanych sieci, skrzynki czekające na świeżą rybę i skrzynki pełne ryb- teraz trwa sezon na dorsza.