Żeby iść w góry nie potrzebuję pretekstu, bo góry są pretekstem samym w sobie. Jednak ileż można podążać po zdeptanych ścieżkach i pokazywać te same miejsca? W sumie można po wielokroć, bo nawet te same miejsca nie wyglądają tak samo. Zmienia się światło, pory roku, a drwale dbają, by znane pejzaże ukazywały się w całkiem odmiennej perspektywie.



