środa, 21 czerwca 2017

Upojny zapach róż zamknięty w butelkach

Gdy wiele lat temu przeprowadziłam się na Pomorze, zaskoczył mnie bezmiar różanych zagajników. Nagle znalazłam się w baśnieowym świecie, którego istnienia nawet nie podejrzewałam! Intensywnie różowe, duże kwiaty kontrastujące z soczystą zielenia liści zauorczyły mnie od pierwszego wejrzenia.
Ponieważ wiedziałam, że róża jest źródłem wielu witamin,  zastanawiałam się, jak wykorzystać te obfite dary natury.

piątek, 16 czerwca 2017

Rowerem po Górach Izerskich- Kamienicki Grzbiet

Rozkładam mapę... tyle dróg, tyle miejsc! Dokąd jechać? Czy wybrać znajome zakątki o niewielkim nachyleniu dróg? Objechać pobliskie asfalty? A może sprawdzić możliwości nowego roweru, który wisi na strychu od kilku miesięcy i czeka na prawdziwe wyzwanie, bo przecież nie można nazwać sprawdzeniem roweru tych czterdziestu kilometrów po asfalcie! Wybieram wyjazd w góry. Po maratonach w Radkowie i Świnoujściu podjazdy nie powinny sprawić mi problemu.

środa, 14 czerwca 2017

Ćwierkająca ściana

-ćwir, ćwir... - głośne, natarczywe ćwierkanie rozlega się gdzieś blisko... tylko gdzie? Nie widzę źródła dźwięku. Podchodzę do ściany domu... Ej, ćwierkanie rozbrzmiewa w … ścianie! Jak to możliwe?
 To akurat proste- para sikorek zagnieździla się w otworze wentylacyjnym naszej chatki i teraz ich młode domagają się jedzenia. Jeśli podejść za blisko i próbować zajrzeć, milkną spłoszone.Jeśli w środku akurat jest któreś z rodziców- rozlega się dźwiek podobny syczeniu. Nigdy bym się nie spodziewała, że sikory mogą wydobywać z siebie taki głos!

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Odpocząć nad Świną- Domki Zbyszko w Świnoujściu

W telefonie usłyszałam ciepły, męski głos. Kilka chwil rozmowy wystarczyło, bym poczuła sympatię do tego zupełnie obcego człowieka- właściciela domku, w którym zamówiłam noclegi na ultramaraton w Świnoujściu. Podobnego uczucia doświadczyłam kilka minut później, gdy potwierdzałam rezerwację u pani Teresy- żony pana Zbyszka. Oboje posiadają fantastyczne ciepłe głosy, w których pobrzmiewa nuta poczucia humoru i radości życia. Nim przyjechaliśmy, wiedziałam, że to muszą być niesamowicie sympatyczni ludzie.

360 km jazdy towarzyskiej- Ultramaraton w Świnoujściu

Ultramaraton w Świnoujściu od zawsze był dla nas bardzo ważną impreza w maratonowym kalendarzu. To własnie tu w 2012 r. przejechałyśmy z Gui swój pierwszy maraton zaliczany do Pucharu Polski w Supermaratonach Szosowych. Tu swoje rekody w długości przejazdu biła Chuda, a ja rekord prędkosci przejazdu. Wreszcie to tu jest rewelacyjna, zgrana ekipa przygotowująca imprezę (od tego powinnam zacząć!) Zatem i w tym roku nie mogło nas zabraknąć, zwłaszcza, że to jedyny w tym roku ultramaraton cyklu.
Noclegi zamówiłam na wyspie Wolin, żeby nie martwić się przeprawą promową o świcie. Naszej kwaterze poświęcę osobny post, gdyż miejsce nas zauroczyło!