W poprzedniej notce pisałam już o niesamowitym urodzaju owoców i pracy z tym związanej. Obecnie jestem na etapie przetworów z wiśni. Mam ich mnóstwo, bo sąsiadka chyba już nie może patrzeć na wiadra z owocami. Planowałam napisać osobny, wiśniowy post, ale okazało się, że zupełnie przez przypadek przygotowałam nowy smak zupy wiśniowej i chcę się z Wami podzielić przepisem. Nim jednak do tego dojdziemy, dygresja.
wtorek, 10 lipca 2018
poniedziałek, 9 lipca 2018
Spokój pod orzechem
Pod orzechem czas wyznaczany jest przedwczesnym dojrzewaniem owoców. Ledwo uporałam się z późnymi czereśniami, nadszedł zbiór wiśni. Skończył się sezon poziomkowy, w chruśniakach zaczerwieniły się słodkie maliny, a na zboczach aż czarno od jagód. Z niepokojem przyglądam się śliwom i jeżynom, czy one także śladem wcześniejszych kuzynek chcą dojrzeć w lipcu? niedziela, 8 lipca 2018
Zabierz książkę na wakacje "Biblia diabła" Leszka Hermana
Lato w pełni, więc aż chce się czytać wakacyjne lektury. Wiadomo, że ja mam wakacje cały rok, mieszkając w górach i zajmując się zwierzakami. Takie agrowczasy pod gruszą, a dokładnie pod orzechem.
środa, 4 lipca 2018
Tokarczuk znów mnie zaskoczyła - "Opowiadania bizarne"
Z książkami Olgi Tokarczuk tak mam, że muszę je mieć na własność. Prawdziwe, pachnące farbą drukarską. Gdy więc dostałam kolejny bon zakupowy do Empiku w ramach podziękowania za aktywność na panelu Zymetria, wiedziałam, że kupię kolejną książkę mojej ulubionej pisarki. Czego się spodziewałam? Hm... wszystkiego, bo Tokarczuk zaskakuje za każdym razem, gdy wydaje książkę.
poniedziałek, 2 lipca 2018
Robimy mydełka pachnące łąką
Subskrybuj:
Posty (Atom)



