Wydawać by się mogło, że tak dużo mówi się o bezpieczeństwie w górach, że ludzie zmądrzeją.
Nic z tych rzeczy. Znów ktoś szedł po południu na Ścieżkę w adidasach i kurteczce. I nie zdążył przez zmierzchem wrócić do cywilizacji.
Ale nie o muzyce dziś będzie, a o łazience.