Woda nieruchoma… przeglądają się w niej domy, drzewa, lampy… nagle pojawia się
na niej dziwny konwój- łódka ciągnąca rowery wodne w kształcie łabędzi i…
samochodów. Zaczynamy się śmiać. Pan Samochodzik! No, ba! Przecież siedzimy nad
Małym Jeziorakiem w Iławie!
Mam wrażenie, że właśnie na ten moment czekałam cały rok.
Usiąść nad Jeziorakiem. Piję herbatę razem z Chudą. Ślubny też przysiadł na
kamieniach, obserwujemy kaczki. Za dwie godziny dojedzie Gui. Z nią także będę
siedziała nad Jeziorakiem.
