Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mchy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mchy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 lutego 2016

Ulepimy bałwana

Ulepimy dziś bałwana... nuciłam, gdy mozolnie podjeżdżaliśmy pod Domek pod Orzechem. Mimo niesprzyjających prognoz, mówiących o wysokich temperaturach,  w górach leżał świeżusieńki biały puch. Szybko uporaliśmy się z powitaniami i wizytami u znajomych, rozgrzaliśmy wychłodzone mury i gdy zrobiło się ciemno, wyszliśmy ulepić bałwana. Padał drobny deszcz i wiał halny, to jednak nas nie zniechęcało. Powyżej domu stanął pokaźny bałwan.  Przy okazji nasz staruszek pies też prawie zamienił się w bałwanka - jego nogi obwieszone były mnóstwem białych kuleczek.