piątek, 29 marca 2019

Karolina Wilczyńska "Jeszcze raz, Nataszo"


 Po ostatnich porażkach czytelniczych do biblioteki pojechałam z postanowieniem lepszej selekcji wypożyczanej literatury. Nie jest to proste zadanie, bo wizyty w mieście, jak pamiętacie, są sporadyczne i wypełnione zadaniami. Nie inaczej było i tym razem. Miałam tylko tyle czasu, ile zajmą Ślubnemu sprawy na mirskim rynku.

Wpadłam więc do biblioteki jak po ogień i złapałam trzy książki prawie na oślep. Oczywiście, znów była to półka z obyczajówkami.

czwartek, 28 marca 2019

5 najwcześniejszych nowalijek nieuprawnych


Wiosna, wiosna... dzień wstał mglisty i mokry, a ja miałam w planie zrobić zdjęcia wiosennych chwastów, do nowej blogowej notki. Trudno. Pada, nie pada, zdjęcia będą. I tak w kaloszach połaziłam po pobliskich nieużytkach, żeby Święto Chwastów uczcić.

poniedziałek, 25 marca 2019

Tanie, pyszne i przebojowe- paszteciki drożdżowe

Co zrobić z mięsem z rosołu? To pytanie pojawia się na forach o gotowaniu częściej niż inne. Dla mnie to trochę dziwne, bo jeszcze nie zdarzyło się, bym nie wiedziała, co z nim zrobić. Jednym z naszych ulubionych dań z mięsa rosołowego są paszteciki. Robimy je często, bo sprawdzają się na ciepło i na zimno.

niedziela, 24 marca 2019

W Domku pod Orzechem witamy wiosnę


Pierwsze wiosenne dni zachwyciły nas swoja urodą. Były ciepłe i bezwietrzne, dzięki czemu pełną parą ruszyły prace w ogrodzie.
Prawie cały ogródek został skopany i nawieziony obornikiem. W kilku miejscach doniosłam wiadrami ziemię, żeby wyrównać poziom grządek. Posiałam warzywa korzeniowe, a w skrzynkach zaczęły wschodzić rzodkiewki i sałata.

czwartek, 21 marca 2019

Spacer z dziewiętnastowieczną mapą


Historia miejsc, w których mieszkam, to jeden z najbardziej fascynujących mnie tematów. Odkąd zamieszkałam w Gierczynie, staram się czytać o przeszłości wsi i słuchać opowieści, każdego, kto chce mi o niej opowiadać.

wtorek, 19 marca 2019

Wielozbożowa tarta z warzywami

Tarta pojawia się u nas rzadko, ale gdy już ją robię, to zawsze wychodzi pysznie. Czasem zastanawiam się, dlaczego nie robię jej częściej, gdyż jest to danie proste, sycące i niezwykle atrakcyjne, a przy tym nie wymagające zbytnich nakładów finansowych. Można do niej użyć tego, co ma się w lodówce albo przygotować jarskie danie, na które nawet miłośnik mięsa nie będzie narzekał. Przeczytajcie więc, jak zrobić tartę wielozbożową.

niedziela, 17 marca 2019

Zmarnowany potencjał czyli książki, których nie polecam

Gdy nagle okazało się, że mam mnóstwo czasu, zachłysnęłam się nim i chciałam czytać, czytać, czytać. Wymyśliłam sobie, że sprawdzę co piszczy w tzw. kobiecej literaturze. Szybko przekonałam się jednak, że wśród książek dla kobiet oprócz wartościowych powieści lub przynajmniej takich, które bawią fabułą i językiem, znajdziemy całe mnóstwo książek słabych i takich, które mając niezły potencjał nie wykorzystały pomysłu. W ostatnim czasie trafiłam na trzy takie powieści.

piątek, 15 marca 2019

Jak urozmaicić tradycyjny obiad?


-Ugotuj tradycyjny obiad.- to jedna z próśb Ślubnego, którą dosyć trudno spełnić, bo jak mówi Gui, nie potrafię ugotować tradycyjnego obiadu. Zawsze dodam coś od siebie.
Podobnie było, gdy w sobotę przygotowywałam obiad dla moich gości- Chudej i Krissa. Początkowo miało być normalnie i nudno, czyli mielone z mięsa wołowo-wieprzowego, puree z ziemniaków i surówka z sałaty rzymskiej. A jak wyszło... no... jak zwykle!

środa, 13 marca 2019

Ekologicznie, czyli jak? Nasze sprawdzone sposoby na bycie eko

Śmieci na punkcie widokowym

Ekologicznie, czyli jak? Co znaczy żyć w zgodzie z naturą i być eko? Czy tak się w ogóle da?
No właśnie o ekologii najczęściej słyszymy przy okazji Dnia Ziemi w kwietniu, Sprzątania Świata we wrześniu i zimą, gdy miasta przykrywa smog. Przy czym spora część społeczeństwa neguje istnienie tego ostatniego. A i idea Sprzątania Świata jest im obca.

Jak wychować miłośnika przyrody?


-Ujek cita! - wołała Chuda do mojego brata mając niespełna dwa lata. Uderzała go przy tym twarda książeczką w głowę w celu obudzenia.
Opowiadamy tę anegdotę zazwyczaj wtedy, gdy ktoś nas pyta, o to jak zachęcić dziecko do czytania. Bo przecież najprostsza odpowiedź brzmi: czytając z dziećmi od najmłodszych lat i dając im dobry przykład własnego czytelnictwa.
Dlaczego o tym piszę? A z kilku powodów.

poniedziałek, 11 marca 2019

Co chrupiemy na Raw Air?

Sezon skoków narciarskich powoli dobiega końca. Przez ostatnie miesiące regularnie kibicowaliśmy skoczkom, którzy dostarczali nam niezwykłych emocji. A jak wiadomo do kibicowania potrzebne są odpowiednie przekąski. Zazwyczaj są to chipsy warzywne, orzechy lub ciastka.
Na niezwykle trudny dla skoczków Raw Air w Norwegii przygotowałam całkiem nowe danie w dwóch wersjach smakowych.

piątek, 8 marca 2019

Co wydarzyło się na gierczyńskiej łące?

Wiosna zaczynała się powoli. Najpierw spod ostatnich łach śniegu zaczęły wychodzić pierwsze zielone kiełki śnieżyc i przebiśniegów, potem zazieleniły się łąki w dolinach, a na drzewach pojawiły lepkie od soków, pękające pod wpływem słońca pączki.

środa, 6 marca 2019

Jak żyły kobiety w XVI w. ?- "Córki Wawelu" Anny Brzezińskiej

Starsi czytelnicy bloga pewnie tak jak ja zasiadali przed laty przed telewizorem, by rodzinnie pasjonować się losami Jagiellonów w świetnym serialu z Aleksandrą Śląską w roli tytułowej. O jakim serialu mowa? Oczywiście o "Królowej Bonie".
Gdy w Internecie pojawiły się pierwsze zapowiedzi książki wydanej nakładem Wydawnictwa Literackiego  "Córki Wawelu" A. Brzezińskiej, wiedziałam, że to powieść, po którą chcę sięgnąć.

poniedziałek, 4 marca 2019

Omlet ziołowy z nowalijek nieuprawnych- z cyklu jemy chwasty


1 marca zaczyna się wiosna meteorologiczna. Na wiosnę przyrodniczą jeszcze trzeba poczekać. U nas tu i tam leżał jeszcze śnieg, ale gdy tylko pod murem znalazłam kępkę przebiśniegów, stwierdziłam, że mogę zacząć zbierać zioła. Pierwsza próba nie była zbyt udana. Obeszłam okoliczne nieużytki, zajrzałam w ruiny domów, chwasty, które zebrałam nie wyglądały tak, jak sobie wymarzyłam.

sobota, 2 marca 2019

Wrocław nieoczywisty- Ołtaszyn

Z perspektywy wózka
Wychodząc we wtorek na spacer z małą Matyldą w wózku, nie wiedziałam jeszcze, gdzie poniosą mnie nogi. Gui proponowała Park Południowy, ale to znaczyło wędrówkę w kierunku centrum. Początkowo rozważałam ten kierunek, jednak Matylda niespokojnie kręciła się i marudziła, nie mogąc zasnąć bez intensywnych doznań. Bo też Matylda nie przepada za wózkiem i toleruje go tylko w sytuacji, gdy mocno trzęsie.