Nie wiem, kiedy ten czas tak zleciał. Po prostu dni przewijają się barwnie i szybko niczym w kalejdoskopie.
Jesień nabrała barw. Wydarzyło się dużo i dzieje się cały czas.
Jesienny spacer do Kłopotnicy
Gdy przyjeżdża kuzynka, wiadomo, że będziemy wędrować. Nie za szybko, po płaskim i z widokami.
Tym razem wybrałam kierunek na nieczynne kopalnie bazaltu w Kłopotnicy. Samochód zostawiłyśmy na wjeździe do lasu przy wyrobisku za Rębiszowem. Dalej leśną drogą wzdłuż wyrobiska doszłyśmy do Kłopotnicy.
Cicha i spokojna wieś zauroczyła Krystynę, która uwielbia podziwiać stare budownictwo.
A tu jest na co popatrzeć!
Ze wsi skierowałyśmy się drogą do kopalni bazaltu.
Było ciepło, bezchmurnie i aż chciało się siedzieć na skarpie wyrobiska.
Chwilo trwaj!
Powrót zaplanowałaś tą samą trasą, bo... kuzynce odpadły podeszwy w butach 😂
Na szczęście to jej nie zniechęciło do wędrówki i szła bez podeszwy.
Czy są grzyby?
Jest jesień, więc chce się chodzić po lesie z koszykiem. Grzybów jednak jest wciąż mało. Pojawiły się opieńki.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz