Nie miała baba kłopotu, to sobie książkę napisała, wydała i teraz spotyka się z czytelnikami. W październiku miałam zaplanowane różne aktywności jako autorka i jako zielarka.
Pitawal Izerski
Zaczęłam od uczestnictwa w ciekawej inicjatywie kulturalnej w Świeradowie Zdroju. Pierwszy Pitawal Izerski odbywał się 8-10 października w Domu Zdrojowym.
Zaplanowano spotkania autorskie z twórcami kryminałów i innych powieści o tematyce izerskiej oraz karkonoskiej. Ja występowałam 10 października. Wtedy też odbywały się mini targi książki. Cała impreza była świetnie przygotowana, a ja jako autorka czułam się zaopiekowana i w pełni usatysfakcjonowana spotkaniem z czytelnikami.
Noc Bibliotek w Mirsku
Kolejną imprezą była Noc Bibliotek w Mirsku. To już drugie moje spotkanie w ramach tego cyklicznego wydarzenia.
Tym razem 16 października wieczorem spotkałam się z kobietami, by porozmawiać o magii ziołowej. Publiczność dopisała i w całkiem przyjemnym kobiecym gronie zwijałyśmy smużki ziołowe. Dużym zainteresowaniem cieszyła się moja broszurka o smużkach intencyjnych. W sumie okazało się, że wydrukowane na ostatni moment książeczki są strzałem w dziesiątkę!
Oczywiście jak to w dobrym towarzystwie oprócz rozmowy o ziołach, było też o książkach, polecajkach i życiu.
Festyn z okazji 450 lecia istnienia Kopalni św. Jan w Krobicy
17-18 października zapisał się w kalendarzu jako dwudniowy maraton dyżurowania na stoisku z ziołami, książkami, motankami i biżuterią. Przeprowadziłam mnóstwo ciekawych rozmów, poznałam nietuzinkowych ludzi i oczywiście sprzedałam sporo produktów.
W ramach tej imprezy miałam zaplanowany spacer ziołowy, który jednak nie doszedł do skutku ( na szczęście, bo padało 🫣)
W sumie, październik zapisał się jako intensywny autorski miesiąc. W listopadzie zaplanowałam tylko jedno wydarzenie, a grudzień jeszcze się planuje.
Uwaga: ebook o smużkach ziołowych dostępny jest na platformie sprzedażowej 1koszyk Smużki ziołowe








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz