czwartek, 9 listopada 2017

Na mglisty dzień najlepsze... racuchy!

Dzień wstał całkiem pogodny, tylko przez Pogórze płynęły gęste mleczne mgły. Widok był niesamowity. Chuda, której przyjazd urozmaicił nam ten szary tydzień, postanowiła pojechać rowerem w góry. Wcześniej jednak załatwiłyśmy kilka spraw w miasteczku, robiąc sobie przy tym kilka klimatycznych fotek. Was jednak zapraszam na przepis jak zrobić racuchy.

poniedziałek, 6 listopada 2017

No i gdzie jest ta skała?

http://dolnoslaskie.fotopolska.eu/420154,foto.html
Kilka tygodni temu pokazałam Wam ruiny schroniska, które wznosiło się powyżej wsią  Kotlina, czyli to co zostało z Kesselschlossbaude. Nie wiem, czy zajrzelisćie na proponowane przeze mnie portale, jeśli nie, to chciałam Wam pokazać jedną ze starych pocztówek:

niedziela, 5 listopada 2017

Spacerkiem na Wysoki Kamień

Pierwszy listopadowy weekend zapowiadał się z piękną pogodą, gdy więc goszczący w Domku pod Orzechem brat zaproponował wycieczkę na Wysoki Kamień, z radością nań przystałam.
Może wydawać się to dziwne, ale na Wysokim Kamieniu nigdy nie byłam. Dlaczego? Jakoś wolałam do Szklarskiej Poręby chodzić szlakiem niebieskim, czerwony omijałam ze wzgędu na złą sławę szlaku błotnistego i często trudno dostępnego. Potem przestałam chodzić i zaczęłam jeździć rowerem, co spowodowało wybór tras rowerowych, które też Wysoki Kamień omijają ( skalista ścieżka nie nadaje się do kecenia na rowerze)
Teraz nadarzyła się okazja, by ten brak uzupełnić.

piątek, 3 listopada 2017

"Laboranci u Ducha Gór" - mój urodzinowy prezent

http://adrem.jgora.pl/ksiegarnia-karkonoska/ksiazki
/dokument-historia/laboranci-u-ducha-gor/
Góry Izerskie to prawdziwa skarbnica ziół, od wielu lat zbieram tu te najpopularniejsze:macierzankę, dziurawiec, lipę. To tu pierwszy raz zobaczyłam na żywo świetlika, czy marchwnik. Obecnie czerpię z tego bogactwa pełnymi garściami, susząc i przetwarzając m.in. krwawnik, babkę, podbiał, wierzbówkę, fiołek trójbarwny, liście pokrzyw, malin, brusznic oraz jagód, korę dębu, kłącza pokrzyw i łopianu, owoce róży, jarzębiny, kaliny, malin, jeżyn jagód, borówek, głogu. Owo bogactwo nie pojawiło się nagle, Izery słynęły z ziół od wieków, o czym świadczą zachowane księgi zielarskie, obrazy, ryciny, czy przedmioty służące do przerobu ziół.

środa, 1 listopada 2017

Spacerując po opuszczonym niemieckim cmentarzu

"Najważniejszym ludzkim zadaniem jest ratowanie czegoś, co się rozpada, a nie tworzenie rzeczy nowych" napisała Olga Tokarczuk w powieści "Dom dzienny dom nocny". 
 Myślałam o tych słowach, przedzierając się przez chaszcze na starym zniszczonym cmentarzu ewangelickim w Gierczynie.