Do napisania tej notki skłoniła mnie reakcja znajomych na facebooku i Instagramie, gdy w niedzielny poranek wrzuciłam fotkę całej masy faworków upieczonych chwilę wcześniej. Nie spodziewałam się, że te banalne ciastka mogą wzbudzić tyle pozytywnych emocji. Jeszcze bardziej zdumiała mnie popołudniu reakcja mojej ukochanej teściowej, która z pełną aprobatą podeszła do przywiezionych ciastek.
