-Zapłać za paliwo. - głos Ślubnego dotarł do mnie jak z zaświatów. Oderwana od pasjonującego reportażu na jednym z blogów podróżniczych wyskoczyłam z auta. Stojąc w kolejce do kasy, uświadomiłam sobie, że mam w ręce telefon, a torebka i leżący na jej dnie portfel z kartą kredytową spoczywa spokojnie a samochodzie. Przyjrzałam się kolejce: jedna osoba przede mną i kilka za mną. Nie zdążę wrócić po kartę. A stać w tej kolejce od nowa, żadna przyjemność. Kliknęłam w ikonkę IKO na ekranie komórki i za chwilę logowałam się do aplikacji. Przy kasie poinformowałam: płacę BLIKIEM. Wystukałam 6 cyfr na terminalu i mogłam wrócić do lektury. Ślubnemu oczywiście nie przyznałam się, że jestem gapą!
poniedziałek, 9 października 2017
sobota, 7 października 2017
Gołąbki z kaszą gryczaną i grzybami
Mnogość grzybów w izerskich lasach i zagajnikach sprawia, że ciągle wymyślam nowe potrawy, w których mogę te grzyby wykorzystać. Tym razem postanowiłam przygotować gołąbki. Nim jednak wzięłam się do pracy, zrobiłam cotygodniowe zakupy w mieście. Miałam dużo szczęścia, bo akurat nie padało, gdy na targowisku wybierałam kapustę.
czwartek, 5 października 2017
Dobra kawa na deszczowy dzień
Za oknem mały armagedon. Znajdujemy się w centrum orkanu Ksawery. Wieje, świszcze, huczy, pada. Krzesła latają po podwórku. Drzewa kłaniają się ziemi, trawy kładą się, liście wirują. Deszcz siecze poziomo, Po niebie przewalają się gęste sine chmury. A w domku trzeszczy ogień pod blachą, strzelają żywiczne szczapy, pachnie smażonymi jabłkami i mocną kawą.(krótki filmik sprzed drzwi )
środa, 4 października 2017
wtorek, 3 października 2017
O starych grzybach
Subskrybuj:
Posty (Atom)




