W Górach Izerskich wszystko zaczyna
kwitnąć i dojrzewać nieco później niż w innych regionach Polski,
stąd i pyszne dzikie delicje zaczynam robić wtedy, gdy na nizinach
sezon jest już w pełni. Tak jest i z dzikim bzem. Od kilku dni
facebookowe grupy ziołowe oraz Instagram zapełniały się zdjęciami
dzikiego bzu, a u nas ciągle bez był w pączkach. Na szczęście w
weekend wreszcie baldachy otworzyły się i zarośla zapachniały
mocnym bzowym aromatem.
piątek, 19 czerwca 2020
wtorek, 16 czerwca 2020
Czy dzieci mogą ćwiczyć jogę?
![]() |
| Joga dla najmłodszych |
środa, 10 czerwca 2020
Kilka myśli ze spaceru po izerskiej łące
Czy ja już pisałam, że kocham swoje
życie? Głupie pytanie! Jasne, że pisałam! Bo przecież nie sposób
inaczej, gdy żyje się w takim miejscu jak moje.
Wczoraj po południu, gdy wydawało mi
się, że jedyne, czego tego dnia już pragnę to usiąść z książką
w fotelu, przypomniałam sobie o grzybach. Tak, tak, o tych, o
których tak głośno w mediach, ze już są. I zamiast książki (a
mam kilka ciekawych tytułów do przeczytania) złapałam kosz i
poszłam w łąki.
sobota, 6 czerwca 2020
Zielone naleśniki z serem ricotta i kwiatami
Sezon na zieleninę trwa w najlepsze.
Zakwitają coraz to nowe kwiaty, w tym spora ilość jadalnego
kwiecia. Wystarczy wyjść na łąkę, by przynieść sobie obiad.
Uwielbiam, gdy na talerzu jest kolorowo, stąd kwiaty są podstawą
mojej letniej diety. Tym razem zapraszam Was na lekki zielony obiad
okraszony jasnota białą, żywokostem, marchewnikiem, fiołkami, bzem i
pierwszymi płatkami róż .
wtorek, 2 czerwca 2020
Izerska magia wciaż trwa...
Mieszkam w Domku pod Orzechem już od
trzech lat, a przyjeżdżam od prawie pięćdziesięciu. Wydawać by
się mogło, że to dosyć czasu by przywyknąć, oswoić się,
okrzepnąć, a nawet znudzić i znieczulić na codzienne widoki. A
jednak jest zupełnie inaczej. Każdego dnia wychodzę przed dom i
myślę: jak tu pięknie! Mieszkam w raju. Nawet wtedy, gdy... przed
sobą widzę jedynie mleczną lepką mgłę albo szarą ścianę
deszczu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




