sobota, 13 marca 2021

Cebulowa zupa krem z serkiem topionym


 Zima ma się ku końcowi, jednak na dworze po kilku ciepłych dniach znów śnieg leży, więc i dania rozgrzewające nadal są na czasie. Zupa cebulowa jest jednym z tych posiłków, które Ślubny lubi, zatem robię ją czasem zimą i na przedwiośniu. Tym razem jednak nie zrobiłam tradycyjnej cebulowej, a połączenie serowej z zupą cebulową, co dało efekt smakowity i oryginalny. Danie jest wegetariańskie. 

czwartek, 11 marca 2021

Śpiewające drzewo, czyli spacer wśród skarbów natury


Góry Izerskie pełne są skarbów. Wie to każdy, kto choć trochę je zna, wędruje po nich i zagłębia się w ich ścieżki i bezdroża. Izerskie skarby są różne. Od tych całkiem policzalnych: kryształów górskich, granatów, łupków, bazaltów, przez te oczywiste jak bajeczne widoki i niezadeptane szlaki turystyczne, po te nieuchwytne skarby, tym cenniejsze, że inne dla każdego, kto tu bywa. Moim największym izerskim skarbem jest oczywiście Domek pod Orzechem.

poniedziałek, 8 marca 2021

Pyszne ciasto niczym kopiec kreta


Każdy dzień jest dobry na porcję słodkości, ale w Dzień Kobiet w czasie, gdy nie można iść do kawiarni na kawę i ciacho, bo kawiarnie zamknięte trzeba sobie zrobić małą przyjemność w domu ( od Ślubnego dostała typowy prezent Dla Niej : czekoladki. Wymyśliłam, że przygotuję czekoladowe ciasto z wiśniami i kremem na bazie serka mascarpone. Inspiracją był popularny przed laty Kopiec kreta (ciasto z pudełka, nawet raz się skusiłam, ale na tamte czasy, był to dla mnie za duży wydatek)

sobota, 6 marca 2021

Wizyta w Gdańsku- na spotkanie z morzem

 


Może, gdybym w tym roku zimą pojechała do Trzebiatowa, to nie ciągnęłoby mnie tak do fal Bałtyku, jednak koronawirus sprawił, że wolałam nie odwiedzać moich teściów dopóki nie będę pewna, że w jakikolwiek sposób mogłabym im zaszkodzić.

Jedynym moim życzeniem w czasie wizyty u dzieci w Gdańsku była zatem wycieczka nad Bałtyk.

wtorek, 2 marca 2021

Weekend w Gdańsku- spotkanie z wnuczką i wizyta w ZOO


Babcia to brzmi dumnie. Ja uwielbiam bycie babcią, a każde spotkanie z wnuczkami jest dla mnie ogromnym przeżyciem. Na co dzień widuję je w czasie wideorozmowy. Starsza, czyli Mała M. prowadzi już ze mną emocjonalne rozmowy, a nawet wspólnie czytamy książki. Młodsza, Panna M. dopiero zaczyna mówić, ale rozkosznie się uśmiecha i chętnie uczestniczy w zabawach on-line. Jednak dopiero spotkanie na żywo pozwala nawiązać prawdziwie emocjonalną więź.