czwartek, 30 maja 2019

Książka z ziołami w tle. Akuszerka z Sensburga

Akuszerka z Sensburga
Świat pachnący ziołami? Losy zielarki? Rozumiecie, że nie mogłam przejść obojętnie obok tej premiery książkowej! Czy powieść spełniła moje oczekiwania? Czy utożsamiłam się z którąś z bohaterek? A może czegoś mi w tej książce zabrakło? Zapraszam na recenzję powieści: „Akuszerka z Sensburga”

wtorek, 28 maja 2019

Nocna podróż do Domku pod Orzechem


Co to jest 140 km na rowerze dla ultramaratonki? No nic, niedzielny rodzinny spacerek. A samotne 140 km wietrzną majową nocą na bocznych drogach Dolnego Śląska? To jedno z najbardziej oczyszczających doświadczeń mojego życia. I najbardziej wymagających – jak się okazało.
Przed Pięknym Zachodem, na którym czeka mnie ponad 500 km jazdy niemal non stop postanowiłam sprawdzić sprzęt – nowe lampy, powerbanki, GPS w telefonie, ułożenie tego wszystkiego na nowym rowerze. Wzięłam wolne w połowie tygodnia, który zapowiadał się cieplejszy niż pierwsza połowa maja i z napięciem obserwowałam prognozy pogody, które z dnia na dzień robiły się coraz gorsze. Przed samym wyjazdem miałam duże wątpliwości, czy porywać się na to wyzwanie. Niemniej jednak rower przygotowałam, naładowałam wszystkie baterie i poszłam do pracy. Po 18 byłam w domu z jeszcze większymi wątpliwościami. Według prognoz istniała szansa na suchy przejazd trasy.

poniedziałek, 27 maja 2019

Wieże Pogórza Izerskiego

kobieta w kasku
Zdjęcie w rzepaku
Rower szosowy przewisiał zimę na strychu. Długo czekał, bym znów go użyła. Ostatnio raczej korzystałam z zieleninki. Prognozy pogody pokazywały, że piątek będzie najładniejszym dniem tygodnia. Postanowiłam go więc wykorzystać na wycieczkę po asfaltach. Nie planowałam jakiegoś super wyczerpującego szlaku, wiedząc, że po zimie nie jestem jeszcze w szczytowej formie (te kilka kilogramów z zimy robi jednak swoje) Plan był taki jak zazwyczaj: przed siebie.

sobota, 25 maja 2019

Proste ciasto kokosowe


Ślubny uwielbia kokos. Zajada się wszystkim, co w sobie mieści wiórki tego popularnego orzecha. Nie pogardzi batonikami Bounty, kokosankami, babką z wiórkami, pralinami Raffaello czy innym smakołykiem. Postanowiłam więc przygotować mu domową wersję ulubionego batonika Bounty.

czwartek, 23 maja 2019

Izerska łąka kwietna pod koniec maja

Izerska łąka
Ostatnie dni  przyniosły prawdziwy kalejdoskop pogodowy. Od upału i ostrego słońca po ulewne deszcze, mgłę i temperaturę poniżej 10 stopni. W dolinach zrobiło się niebezpiecznie, bo dwudziestoczterogodzinnej ulewy nie przyjęła namoknięta już ziemia i masy wody z głośnym hukiem spadały z gór, przynosząc groźbę podtopień i powodzi. My borykamy się jedynie z wszechobecnym błotem, a w górskich źródłach i naszych studniach wreszcie nie brakuje wody.

wtorek, 21 maja 2019

Kromka chleba z masłem

chleb z masłem
kolacja z widokiem
Dziecięce wspomnienia... dla wielu tytułowa kromka lub pajda pachnącego żytniego chleba z charakterystycznym posmakiem zakwasu i z chrupiącą skórką, posmarowana grubą warstwą masła i posypana solą lub cukrem (w zależności od regionu i zwyczajów) to najcudowniejsza potrawa z dawno minionych lat. Można rzec smak wolności i beztroski. Smak czasu, gdy latem biegło się do domu tylko na chwilę, łapało ową pajdę i szło dalej z kolegami lub koleżankami w łąki lub w las. Było, minęło.

poniedziałek, 20 maja 2019

Spacerkiem na Skałki Miłości

Widok ze szczytu
Widok z Kufla
Czasami warto od siebie odpocząć. Tę prostą maksymę stosowaliśmy przez wiele lat w naszym małżeństwie, gdy Ślubny wyjeżdżał na poligony lub ja na kolejne studia i szkolenia. Kilkudniowa rozłąka świetnie cementowała związek, dając czas na refleksję i zatęsknienie.

sobota, 18 maja 2019

Tysiąc głasków, czyli z wizytą w Trzebiatowie

filiżanka z kawą
Kawa z widokiem na deszczowe Nowielice
Kilka ostatnich dni znaczcie różniło się od spokojnych sielankowych, wolno płynących dni pod Orzechem. Korzystając z zaproszenia na matury, wybrałam się z wizytą do Trzebiatowa. To, że sprzedaliśmy mieszkanie i działkę oraz pozamykaliśmy trzebiatowskie sprawy, nie znaczy, że odcięliśmy się od wszystkiego, co nas łączyło z poprzednim życiem. Wręcz przeciwnie. Nie zamierzamy zrywać więzi emocjonalnej z ludźmi, którzy byli nam bliscy przez prawie 30 lat.

środa, 15 maja 2019

Uwaga premiera! Uniwersum Metro 2035. Riese

Grafika ze strony duzeka.pl
Powieści SF nie należą do mojego ulubionego gatunku, a znajomość tematyki ogranicza się do klasyków, czyli Verne, Wells i trochę Lema. Tylko dzięki Chudej, wiem, co pisze Ziemiański. Nie przeszkadza mi to po kilka razy oglądać postapokaliptycznych filmów typu 2012, czy Wodny świat. Mad Maxa też lubię, a Gwiezdne wojny nigdy mi się nie znudzą. Gdy okazało się, że mogę przedpremierowo przeczytać powieść Roberta J. Szmidta "Uniwersum Merto 2035. Riese", pomyślałam, że czas zobaczyć, co dzieje się we współczesnej polskiej fantastyce. Czy było to udane spotkanie? Zapraszam na recenzję.

sobota, 11 maja 2019

Smak wczesnego dzieciństwa

Macie potrawy, które kojarzą Wam się z mamą? Pytanie niby proste, ale nie zawsze i nie dla każdego. Ostatnio przepytałam moje latorośle o ich wspomnienia z maminej kuchni i oczywiście każde wspomniało coś innego. A to zupa ogrodniczki gotowana z ogrodowych warzyw i znalezionych na spacerze chwastów, a to owsianka z dodatkiem kulek lub bułeczek wielozbożowych, kluski.

środa, 8 maja 2019

Atrakcje Ślęzy- pierwsza poważna wycieczka rowerowa Małej M.

Widok zamku sprzed Muzeum Motoryzacji
Ślęza to niewielka miejscowość położona kilka kilometrów na południe od Wrocławia. Na pozór niczym nie różni się od innych sypialni tego wielkiego miasta. Wystarczy jednak spojrzeć na google maps, żeby przekonać się, że jest inaczej.

piątek, 3 maja 2019

Izerska polana- sałatka warzywna

Wyobraźcie sobie śródleśną polanę wczesną jesienią. Chodzi się po wilgotnym mchu i zbiera śliczne małe podgrzybki i kształtne prawdziwki. Mam na zboczach Dłużca kilka ulubionych miejsc, gdzie zawsze, nawet w czasie suszy, znajdę pożądane grzybki. Te polanki zainspirowały mnie do zaadoptowania do swoich potrzeb przepisu na bardzo atrakcyjną wizualnie i smakowo sałatkę warzywną.

Majówka w Świeradowie Zdroju

Drzewo nad rzeką
Kwisa w Świeradowie
Początek maja przypomina pogodę marcową i gdyby nie intensywna zieleń liści i łąk, które po ostatnim deszczu w końcu obudziły się z zimowego letargu i suszy, która męczy nas od kilku lat, to trudno byłoby uwierzyć , że to maj.
Z tego powodu cieszę się, iż nie planowałam niczego konkretnego, bo i rozczarowania nie ma.
Do Domku pod Orzechem zawitali Chuda z Krzysiem i to ich wizyta wyznacza nam świąteczny czas. 

środa, 1 maja 2019

O kogucie, kozach, kotach i psie

kogut na sianie
Poznajcie Cudaka
- Nie chcesz koguta? -zapytała sąsiadka Marysia, gdy któregoś dnia wybrałam się w odwiedziny. -.Popatrz na tego cudaka. Dostałam go w zeszłym roku, ale nie dogaduje się z moim dużym kogutem. Szkoda go. A ty nie masz.
-No nie mam.-przytaknęłam. -Gerald skończył marnie, po tym jak mnie kilka razy podziobał. Planowałam kupić koguta razem z nowymi kurkami. Ale skoro nie chcesz Cudaka, to go przygarnę.