poniedziałek, 30 grudnia 2019

Czytenicze podsumowanie roku 2019


Czytanie jest jedną z moich licznych pasji. Czytałam, odkąd w piątej klasie wreszcie nauczyłam się składać płynnie literki w logiczną całość. Wiem, jak to brzmi, gdy się wie, że z zawodu jestem polonistą i przez wiele lat ten zawód wykonywałam. Jako dyslektyk męczyłam się strasznie w czasach, gdy nie znano pojęcia dysleksja, a ja nie rozumiałam, dlaczego umiem liczyć, świetnie wszystko pamiętam, mam ogromną wiedzę, wykraczającą poza program szkolny, a pisać poprawnie i czytać nie potrafię. Zrozumiałam to dopiero jako nauczyciel.
Ale nie o dysleksji dziś chciałam, a o książkach, które przeczytałam w 2019 roku. Zapraszam na podsumowanie.






Książki przeczytane w 2019

Nie brałam udziału w żadnych akcjach typu: przeczytam 52 książki, może dlatego zabrakło mi do tej liczby 7 pozycji. Może gdybym pilnowała statystyk, gdzieś bym się sprężyła, poczytała zamiast robić coś innego? No nie wiem. Moim „łupem” padły bardzo różne utwory, a sporą motywacją okazała się współpraca z portalem Duże Ka, dzięki czemu mam darmowy dostęp do nowości. Nie z wszystkich wyborów jestem zadowolona, ale o tych gorszych książkach będzie później. Najpierw najlepsze książki przeczytane w tym roku.

Najlepsze powieści 2019

Zapewne najlepszymi książkami, po które sięgnęłam, były:
"Tętniące serce" Selma Lagerloff – cudowna powieść o ojcowskiej miłości napisana przez pierwszą noblistkę, do której twórczości nawiązywała w swojej mowie noblowskiej Olga Tokarczuk.
"Lanny" Max Potter – rodzaj literackiego eksperymentu napisany cudownym poetyckim językiem.
1Q84 Haruki Mukarami, t. 1- uwielbiam ten typ prozy z pogranicza oniryzmu, realizmu i fantastyki.

Klasyka XIX w.

Dzięki Wydawnictwu MG odświeżyłam swoją wiedzę na temat prozy dziewiętnastowiecznej i przeczytałam:
Fiodor Dostojewski „Skrzywdzeni i poniżeni”

Polska proza kobieca 2019

Moja znajomość polskie prozy kobiecej poszerzyła się o powieści:

„Akuszerka z Sensburga”- moim zdaniem najlepsza w tej kategorii

Inne ksiażki przeczytane w tym roku

Sięgnęłam też po …:
3 kryminały, aczkolwiek w kobiecym wydaniu:
„Sprawa pechowca”
1 powieść sensacyjną:
„Zdrada Skorpiona”
1 powieść sf:

a także o powieści obyczajowe polskie i obce, które albo już recenzowałam, albo recenzje dopiero zamieszczę.
Na osobną wzmiankę zasługują dwie książki o górskich wojażach:
"Góry Kaczawskie słowem malowane"
"Izery. Moja rowerowa przestrzeń"

Recenzje znajdziecie pod tagiem  recenzja. Stos hańby wynosi obecnie zaledwie 4 pozycje, które chcę jak najszybciej przeczytać.
Na koniec jeszcze recenzja, która zyskała Wasza największą aprobatę, co pokazaliście ilością wejść:
Książką której nie polecam jest powieść: "Połączyły ich gwiazdy".

Nie byłabym sobą, gdybym nie przypomniała, że i tak wszelkie podsumowania nie mają sensu w świetle Nobla dla Olgi Tokarczuk, po której książki sięgam po wielokroć. 



Bestsellery książkowe do 48% taniej

33 komentarze:

  1. Ostatnio skusiłam się na książkę Pani Tokarczuk i jednak nie moje klimaty.
    Uwielbiam czytać, ale nigdy nie daję sobie takiego wyznacznika do którego mam zmierzać. Ma to być dla mnie przyjemność a nie wyścig :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, a po którą książkę sięgnęłaś? Owszem, czytanie to przyjemność 😊

      Usuń
  2. Świetny wynik i piękne podsumowanie. Ja na początku roku miałam nadzieję, że uda mi się ogarnąć 52 książki i... w sumie się nie udało :) Ale nie wiem, ile przeczytałam, bo dużo nie odnotowałam w pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie zakładałam ilości, jednak wraz z rosnăcym stosikiem przeczytanych książek, apetyt na 52 rósł. A ponieważ recenzuję każdą przeczytaną książkę, znam ich liczbę.

      Usuń
  3. ciekawe podsumowanie , życzę ci w nowym nowych odkryć książkowych

    OdpowiedzUsuń
  4. Och jak Ci zazdroszczę czasu na czytanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze znajowałam na to czas, nawet wychowujăc małe dzieci i pracując zawodowo.

      Usuń
  5. sporo tego przeczytałaś! ja chociaż czytam dużo chyba nie przeczytałam aż 52 książek, ale nie jestem pewna, bo nie liczyłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 52 to jedna książka na tydzień. Zatem czytajăc regularnie da się ten wynik osiągnăć. Mnie przystopowały grube cegły, które czyta się kilka dni.

      Usuń
  6. Przypomniałaś mi tym zestawieniem, że nie czytałam jeszcze "Jaszczura", a Balzaca bardzo lubię, o "Jaszczurze" trochę gdzieś tam czytałam, więc czas teraz nadrobić tę zaległość :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię Balzaca, dlatego sięgnęłam po tę powieść.

      Usuń
  7. Bardzo lubię takie podsumowanie. "Tętniące serce" skradli moje dzięki przepięknej okładce. Koniecznie muszę poznać ten tytuł, dlatego zapisuję na listę lektur na 2020 rok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, okładka jest boska, a treść jeszcze lepsza! Daj znać, jak przwczytasz.

      Usuń
  8. Najważniejsze aby mieć z czytania przyjemność. Oby nadchodzący rok był jeszcze lepszy czytelniczo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przyjemność to podstawa. Tobie też życzę wielu czytelniczych odkryć.

      Usuń
  9. Kurczę nic dla siebie nie znalazłem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawe podsumowanie i dobry wynik :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ilekroć wspomnę Nobla dla Tokarczuk, czuję jakby oszołomienie. Także radość i dumę.
    Polska pisarka noblistką!
    Miło zobaczyć na Twojej liście swoją książkę.
    Narzekasz z powodu przeczytania niewielkiej ilości książek, a co ja mam powiedzieć, skoro od kilku lat czytam ledwie parę książek rocznie? Mam jednak nadzieję na zmianę po zakończeniu pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ten Nobel to szaleństwo 😃 Też myślę że będziesz miał dużo czasu.

      Usuń
  12. Wiele ciekawych książek, szkoda że nic za bardzo nie znalazłem w moich klimatach ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. No no kochana trochę tego poczytałas

    OdpowiedzUsuń
  14. Jedyne czego żałuję, to tego że w starym roku nie notowałam sobie książek które przeczytałam. Bo to co publikuję w recenzjach na blogu to tylko garstka z tego, co przeszło przez moje czytelnicze łapki. Ale...postanawiam się poprawić i założyłam już plik w excelu - w tym roku wszystko będę skrupulatnie notować;)
    Zaczytanego Nowego Roku!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Warto notować tytuły. Ja biegałam między regałami, liczą książki, które ułożyłam w 2019.

      Usuń
  15. ciekawe podsumowanie roku ;) może skusze się, na którąś z książek

    OdpowiedzUsuń
  16. Kilka tytułów przeczytałyśmy takich samych, Akuszerka zdecydowanie to bardzo dobra książka, tylko to czekanie na kontynuację...

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę, że czytanie dla samych liczb jest bez sensu. Lepiej czytać coś fajnego, a nie tylko dlatego, żeby pochwalić się okrągłą liczbą.

    OdpowiedzUsuń