wtorek, 30 grudnia 2025
piątek, 26 grudnia 2025
Torfowisko pod Kamienicą - świąteczna wycieczka
Torfowisko pod Kamienicą za kilka dni oficjalnie stanie się rezerwatem przyrody. Taka informacja pojawiła się na rządowych stronach kilka dni przed świętami. Zatem, póki jeszcze można pospacerować legalnie, poszłam na wycieczkę.
poniedziałek, 22 grudnia 2025
Zimowy spacer z książką
Moja powieść rozpoczyna się zimą. To wtedy wędrowcy z mozołem pokonują zaspy i pną się w górę wzdłuż potoku. Wykorzystałam więc pierwszy piękny śnieg, by zrobić klimatyczne zdjęcia "Czarownicy z Gór Olbrzymich"
piątek, 12 grudnia 2025
Kiermasz świąteczny w Gierczynie
Gierczyn nie przestaje mnie zaskakiwać. Niby powinnam się już dziwić, bo każda kolejna inicjatywa to kolejny sukces. A jednak...
czwartek, 11 grudnia 2025
Wrocławskie Targi Dobrej Książki
W grudniu tradycyjnie jadę do Wrocławia na Targi Książki. W tym roku nie udało mi się być w Katowicach i w Opolu, więc z tą większą radością odwiedziłam Wrocław.
piątek, 5 grudnia 2025
Jak małym kosztem odświeżyć łazienkę
Nasza mała łazienka na poddaszu to nie lada wyzwanie dla mojego Ślubnego. Ciągle coś trzeba tam poprawiać i odnawiać.
piątek, 28 listopada 2025
Pierwszy podmuch zimy w sezonie 2025/26
Zima zaczyna mościć się w Górach Izerskich. Jeszcze tydzień temu pracowałam w ogrodzie, zwijałam smużki ziołowe. Teraz świat przykryła biała pierzyna.
wtorek, 25 listopada 2025
Wernisaż w galerii Przestrzeń w Lubaniu
Lubisz sztukę współczesną?🎨
Sobotni wieczór spędziłam w Galerii Sztuki Przestrzeń w Lubaniu na wystawie Joanny Kruła "Szklane serce".
środa, 12 listopada 2025
Remont kuchni? A może tak zacząć od zakupu zegara?
Moja niebieska kuchnia, niegdyś chlubny dowód na kreatywność i realizacja idei zero waste dziś wygląda już jak po przejściu huraganu Anna, bo też czasem jestem takim huraganem pozostawiającym po sobie jedynie niewyobrażalny bałagan i pobojowisko.
poniedziałek, 27 października 2025
Napisałam książkę
Napisałam książkę. W sumie już kilka lat temu. Jeśli jesteś tu ze mną wystarczająco długo, to nawet znasz niektóre jej fragmenty. I ta napisana książka przeleżała w zapisanych plikach przez kilka lat. Potem do niej usiadłam, poprawiłam, dopisałam, skończyłam i… przeleżała następne kilka lat. Jeśli chcecie zrozumieć skalę to dodam tylko, że zdjęcia okładkowe robiliśmy gdy moja synowa była w ciąży. A teraz Panna M. ma 6 lat…Co jakiś czas ktoś mnie pytał, co z książką, a ja… milczałam.
niedziela, 19 października 2025
Wrześniowe lektury- podsumowanie czytelnicze
Czytelniczy wrzesień nie był jakiś oszałamiający, bo też z czasem było krucho. Zajmowały mnie zupełnie inne aktywności. Nie mniej kilka całkiem niezłych książek przeczytałam, a jedna mogę nawet nazwać wybitną.
niedziela, 12 października 2025
Zupa á la flaczki z grzybów blaszkowych
Tradycyjną zupę grzybową jadł zapewne każdy. Na Śląsku była ona jednym z dań wigilijnych. Grzyby blaszkowe mają jednak zupełnie inne aromaty, a zupa z nich to całkiem odmienny poziom smaku.
środa, 8 października 2025
Dyniowe kopytka na słodko
Czas dyni. Jak co roku obrodziła niesamowicie, więc jemy ją pod wszelkimi możliwymi postaciami. Tym razem powstały kopytka.
środa, 1 października 2025
Fermentowana herbata z liści winogron
Moje ziołowe mieszanki od lat cieszą się dużym powodzeniem. Śniadania i kolacje dla gości nie mogą się bez nich obejść. W tym sezonie gościom najbardziej smakowała herbata winogronowa.
środa, 24 września 2025
Książki kucharskie wydawnictwa Publikat
Moją relację z gotowaniem można określić niczym status związku na fb: to skomplikowane.
Nie lubię gotować,
ale jak już wyjmę produkty i garnki, to zaczyna się magia.
Ostatni dostałam nowe źródło inspiracji kulinarnych w postaci dwóch książek kucharskich i o nich będę dziś opowiadać.
poniedziałek, 22 września 2025
Mała M.i cztery żywioły
- Z jakim żywiołem kojarzy ci się dzisiejsza wycieczka?- zapytała Mała M. , gdy po chwilowym kryzysie jadłyśmy lody, siedząc na trawie przy markecie w Marciszowie. Za pól godziny miałam pożegnać dziewczyny na dworcu, a to pytanie i odpowiedzi Gui idealnie charakteryzowały weekendowy pobyt w Domku pod Orzechem.
środa, 17 września 2025
Co jedzą wegetarianie w czasie ogniska?
Gdy przeszłam na wegetarianizm ogniska stały się dla mnie wyzywaniem. Nie dlatego, że chciałam zjeść kawałek kiełbasy, ale dlatego, że lubiłam trzymać patyk nad ogniem i coś podpiekać. Oczywiście pierwszym wyborem stał się chlebem z serem, ale nie samym chlebem żyje człowiek.
środa, 10 września 2025
GravOn 2025 - zwycięża upór i umiejętność odpuszczania
Z Gravmageddonem to jest tak, że pada zawsze. Tylko raz, w
pięcioletniej historii tej imprezy, przejechałam trasę na sucho – to była
pierwsza edycja w 2021r. Burza i oberwanie chmury nadeszło drugiej nocy, gdy na
trasie pozostali już tylko najwytrwalsi zawodnicy. Każda kolejna edycja
oznaczała dla mnie moknięcie.
I tak w 2022 r. po koszmarnie upalnym dniu załamanie pogody
nadeszło nocą – ulewny deszcz i gwałtowne burze przetoczyły się przez Góry
Izerskie, Kaczawy i Rudawy Janowickie. Ze szczytu Góry Szybowcowej obserwowałam
rozświetlaną kolejnymi rozbłyskami Jelenią Górę. W 2023 r. padać zaczęło w momencie,
gdy wyjeżdżałam drugiego dnia o poranku z Domku Pod Orzechem, gdzie
zlokalizowany był pitstop i padało już do samej mety. Rok temu, podczas
czwartej edycji padało właściwie od startu, ale nie były to jakieś straszne
ulewy.
I by tradycji stało się za dość rok 2025 r., piąta edycja
kultowego maratonu i mój piąty w nim start nie obyły się bez deszczu.
Fot.: Krzyś
piątek, 5 września 2025
Kolorowy Przystanek w Gierczynie. Nowa atrakcja na mapie Gór Izerskich!
Jestem mistrzynią w happeningach. Im mnie czasu na przygotowanie imprezy, tym mam większą motywację. Stworzenie ram wydarzenia trwa u mnie chwilkę i potem już czas na działanie. Tak właśnie stworzyłam uroczyste otwarcie kolorowego przystanku.
Ale po kolei.
czwartek, 28 sierpnia 2025
Czas nawłoci. Jak wykorzystać nawłoć w magii i w kuchni?
Nawłoć to roślina, która od wieków była doceniana zarówno za swoje właściwości lecznicze, jak i symboliczne. Dziś jej zastosowanie wraca do łask, zarówno w ziołolecznictwie, jak i w kuchni.
A że jest rośliną obcą inwazyjną więc należy ją wycinać i korzystać do woli!
piątek, 22 sierpnia 2025
Świętujemy Koralowe gody!
Gdy małżeństwo trwa już tyle, co nasze, to kolejne rocznice wywołują czasem zdziwienie. To już tyle lat? Ano tyle...
Randka z mężem
Umówiliśmy się, że na randkę wybierzemy się w jakiś chłodniejszy dzień, więc padło na czwartek.
Zaplanowałam nam obiad w polecanej łużyckiej restauracji Zielony Piec między Leśną a zamkiem Czocha.
To była dobra decyzja! Jedzenie pyszne, a miejsce z duszą. Objedliśmy się jak bąki. Ślubny wybrał kartacze z szarpanymi żeberkami i boczkiem, a ja pierogi z wędzonym serem. Jakie to było dobre!
Spacer Doliną Pereł
Po obiedzie nie było szans, by od razu wsiąść do samochodu. Należało obiad rozchodzić, więc ruszyliśmy w stronę zapory wodnej w Leśnej.
Ścieżka prowadziła Doliną Pereł, czyli głębokim wąwozem, którym płynie Kwisa. Przeszliśmy tylko fragment, bo stroje mieliśmy randkowe a nie turystyczne, ale to wystarczyło, by nabrać ochoty na więcej.
Myślę, że wybierzemy się tu z dziećmi i wnuczkami, bo wszystkim się spodoba.
A jeśli ciekawi Was, jaki prezent zrobił mi Ślubny, to spójrzcie na zdjęcie.
piątek, 15 sierpnia 2025
Kwiaty dyni w cieście szpinakowym
Sezonowe jedzenie jest tym, co lubię najbardziej. Pełnymi garściami czerpię z darów natury, ciesząc się, że na wyciagnięcie ręki jest tyle pysznego jedzenia. Tym razem mój kolorowy obiad składał się z męskich kwiatów dyni oraz fasolki szparagowej.
środa, 13 sierpnia 2025
Galopem przez sierpień
Sierpień nie płynie, a galopuje. W Domku pod Orzechem dzieje się tak dużo, że nie ogarniam pisać bloga. Nawet na Instagramie bywam rzadziej. Będzie zatem galop przez pierwsza połowę sierpnia.
GravOn Karkonosze Izery Gravon Race
Pierwszy weekend sierpnia należy do kolarzy. To już piaty raz rozstawaliśmy punkt żywieniowy na tej grawelowej imprezie. Przez trzy dni razem z Kołem Gospodyń Wiejskich, sołtysem i strażakami z OSP karmiliśmy kolarzy długodystansowych. Gdy ostatni człowiek przejechał przez kultowy napis na naszym podjeździe, nie pamiętałam, jak mam na imię.
Nasz wysiłek został jak zawsze doceniony, a ilość ciepłych słów i podziękowań to najlepsza zapłata.
Tradycyjnie w maratonie wzięła udział Chuda i jej relacja
niedługo też się na blogu pojawi.
Festyn wiejski w Gierczynie
Tydzień po Gravonie mamy we wsi festyn. Jako szefowa KGW jestem zaangażowana w jego przygotowanie.
Fakt, że odpowiadam tylko za stoisko z słodkimi wypiekami, ale i tak pracy mam mnóstwo.
W tym roku pogoda nam dopisała, sponsorzy byli hojni, a uczestnicy zadowoleni. Odbyły się liczne licytacje i konkursy (w tym mój ulubiony rzut kaloszem) , DJ przygrywał do tańca.
Gwoździem programu był nocny występ Chudej, która tańczyła z ogniem. Przy okazji festynu zawsze nachodzi mnie refleksja, jak szybko wsiąknęliśmy w wiejską społeczność i znaleźliśmy sobie miejsce na realizację swoich społecznych potrzeb. Przechodząc przez wieś z dumą patrzę, jak się zmienia i ile jest w tej zmianie moich pomysłów i mojej pracy.
Życie towarzyskie w Domku pod Orzechem
Oprócz dwóch sporych imprez mieliśmy także prywatne odwiedziny: oczywiście była Chuda z Krisem, ale na ich pobyt nałożył się urlop rodziny mojego brata (którzy od pewnego czasu mają już swój kawałek podłogi w postaci przyczepy kempingowej) Przyjechali także krewni Ślubnego. Przyznam, że nie mam czasu na nudę i przygotowując wpis uzmysłowiłam sobie, że nie mam rodzinnych zdjęć z pobytu!
Dopiero w poniedziałek sięgnęłam po pierwszą w sierpniu książkę, a nocą oglądałam spadające gwiazdy leżąc ze znajomymi na szczycie Kufla.
A jakby tego wszystkiego było mało, to natura w tym roku
powetowała sobie ubiegłoroczne straty i obdarowuje nas nieprzebraną ilością
warzyw, owoców, ziół i grzybów. Nic
tylko zbierać i przetwarzać.
środa, 30 lipca 2025
Ludzik Czerwone Spodenki
Zacznijmy od początku. Były sobie kolorowe druciki kreatywne zwane wyciorkami. Mała M. dostała je w prezencie i przeleżały praktycznie przez cały pobyt zupełnie zapomniane. Dopiero ostatniego dnia…
sobota, 26 lipca 2025
"Dzieciołap" - recenzja powieści Agnieszki Mieli
Są takie książkowe premiery, na które czeka się z utęsknieniem i lękiem jednocześnie. Z jednej strony nie możesz się doczekać, by zagłębić się w lekturze, z drugiej boisz się, że nie dasz rady przeczytać, bo znasz wcześniejsza twórczość autora i widzisz kierunek w jakim się rozwija. I tytuł znasz wtedy, gdy książka dopiero pojawia się pod palcami twórcy.
środa, 23 lipca 2025
Babcia i wnuczka- wycieczka do Jeleniej Góry
- Mamo, czy zostaniecie z M jeden dzień? Chcielibyśmy raz wyskoczyć sami na zwiedzanie.- zapytał syn, jeszcze na etapie planowania.
- Jasne, mam pewien plan, ale to niespodzianka!
piątek, 18 lipca 2025
Bo z babcią fajnie jest!
Ostatnich kilka dni to była prawdziwa karuzela zdarzeń. Dni z synem i jego rodziną minęły oczywiście za szybko, a każdą chwilę wypełniało radosne działanie.
poniedziałek, 7 lipca 2025
Spacer ziołowy po Kuflu
Lato w pełni, izerskie łąki pokryły się kobiercami traw i kwiatów. To idealny czas na spacer po okolicy. Jak co roku przygotował specjalną imprezę dla naszej małej społeczności.
środa, 2 lipca 2025
Sezon na " chodź na kajak" uważam za otwarty
- Chodźmy na kajak - zaproponowałam, wiedząc prognozy pogody. Później niż w ubiegłych latach ruszyliśmy nad wodę.
piątek, 27 czerwca 2025
Koty nasza miłość- jak żyć z mruczącymi przyjaciółmi?
Nasze koty to równoprawni mieszkańcy naszego Domku pod Orzechem. Potrafią przywitać gości lub okazać im swoją niechęć. Raz dają się głaskać i miziać, innym razem uciekają. Czasem wydaje nam się, że swoim zachowaniem wskazują nam, czy akceptują nasz tryb życia. My jednak kochamy je bez względu na to, czy akurat są nastroju do tulenia, czy mają focha.
poniedziałek, 9 czerwca 2025
Boczniaki z żółtlicą i sosem teriyaki
Czekam na kurki i prawdziwki, a tym czasie zbieram to, co akurat rośnie.
Tym razem trafiłam na ślicznej urody boczniaki, więc wykorzystałam je do kolejnego chwaścianego dania.
















































